Drogę „Mas que nada” w Dolinie Furkotnej dostaliśmy jako polecajkę od kolegów z PHS. Na drogę wybrałem się  z Bartkiem Żytkiewiczem. Linia znajduje się na wschodniej ścianie Ostrej Wieży i oferuje pięć pełnowartościowych, wspinaczkowych wyciągów.

Droga została otwarta 6 marca 2019 roku przez Macieja Ciesielskiego i Jakuba Radziejowskiego. Autorzy wycenili ją na 6+ i trudno się z tą wyceną nie zgodzić — trudności z topo bardzo dobrze pokrywają się z tym, co spotyka się w ścianie.

Logistyka i podejście

Najwygodniej dotrzeć do Szczyrbskiego Jeziora, gdzie parkujemy w pobliżu stacji kolejki (koszt ok. 15–20 € za dzień). My skorzystaliśmy z kolejki na Solisko — bilet w dwie strony kosztuje około 25 €.

Ze stacji schodzimy szlakiem do Doliny Furkotnej. W dobrych warunkach dojście pod ścianę zajmuje około 1 godziny i 15 minut.
Start drogi znajduje się po prawej stronie Ostrej Wieży, w charakterystycznym skalnym zacięciu.

Topo drogi Mas que nada 6+

Przebieg drogi

Wyciąg I (ok. V)

Start skalnym zacięciem, które wyprowadza na łagodniejsze pole traw. Stanowisko zakładamy na półce pod kluczowym zacięciem — z ucha skalnego, kości i mechaników.

Wyciąg II (VI+)

Ruszamy na wprost trawkami pod kolejne skalne zacięcie. Asekuracja w zacięciu bardzo dobra (mechaniki). Po około 5 metrach nad wyjściem z zacięcia zakładamy stanowisko pod następną formacją.

Wyciąg III (V+/VI)

Ten wyciąg może sprawić problemy orientacyjne. Wspinamy się zacięciem po prawej stronie — asekuracja jest tu wymagająca. Po wyjściu z zacięcia nie skręcamy w lewo (tam jest zapych), tylko diagonalnie trawersujemy w prawo rampą, dochodząc do prawego filara Ostrej Wieży.

Za filarem znajduje się łatwy komin (ok. III). Nad nim, po lewej stronie, zakładamy stanowisko w litych rysach. Końcówka technicznie łatwiejsza, ale teren eksponowany.

Wyciąg IV (V+)

Prawdziwa perełka drogi. Startujemy lekko w lewo od stanowiska, trawami do góry, następnie wchodzimy w zacięcie. Gdy teren zaczyna się wyraźnie pionizować, a skała wisi nad głową, intuicyjnie uciekamy w prawo do filara.

Jeszcze około 10 metrów w górę i z solidnych bloków zakładamy stanowisko.
Wyciąg petarda — dużo klinowania dłoni, świetna asekuracja i jedno z ładniejszych wspinań w tej trudności, jakie miałem okazję robić.

Wyciąg V

Ostatni wyciąg prowadzimy prawą stroną ostrza filara. Gdy teren puszcza, po prostu ciśniemy do samego wierzchołka.

Zejście

Ze szczytu wykonujemy jeden zjazd do żlebu opadającego na zachodnią stronę, w kierunku Doliny Suchej Wody. Żlebem schodzimy około 50 metrów w dół, po czym orograficznie w lewo kierujemy się do siodełka między Siodełkową Kopą a Ostrą Wieżą. Stamtąd wracamy do Doliny Furkotnej.

Całość zejścia — od szczytu do stacji kolejki — zajęła nam około 2 godzin.

Sprzęt

  • lina połówkowa 60 m

  • mechaniki od 0.3 do 3

  • zestaw kości offsetowych

  • tricamy: różowy, niebieski, brązowy

  • 12 ekspresów

  • 3 pętle 120 cm

  • 2 buldogi do traw

  • haki — zabrane, ale nieużywane

Wrażenia końcowe

„Mas que nada” to świetna propozycja na krótki, ale intensywny dzień wspinaczkowy. Droga nie jest długa, ale praktycznie cały czas trzeba się wspinać, a przebieg potrafi zaskoczyć. Skała w większości jest lita, choć przy odwilży może pojawić się nieco kruszyny.

Z czystą przyjemnością polecam tę linię — szczególnie zespołom szukającym estetycznego, logicznego wspinania w zimowych Tatrach.

Bartłomiej Żytkiewicz

Super wypatrzona linia przez Ciesiołe i Radzieja, crux drogi jest najbardziej litym i najfajniejszym kawałkiem całej drogi, idealna na szybki wypad.