Hrana Weberovky to klasyczna zimowa linia na Złotej Baszcie w Dolinie Kieżmarskiej. Droga liczy około 350 m deniwelacji, a jej trudności sięgają 5+. Od dawna chodziła mi po głowie i była numerem jeden na liście celów w tej dolinie. To kwintesencja zimowego wspinania: długa, z kilkoma wymagającymi miejscami. Kluczowe jest sprawne i szybkie poruszanie się — tylko wtedy można zdążyć przed zmierzchem. Wspinanie po ciemku, szczególnie w górnych partiach ściany, bywa problematyczne ze względu na mało oczywisty przebieg drogi, który dopuszcza kilka wariantów.

Wraz z Bartłomiejem Żytkiewiczem, w ramach kilkudniowego wyjazdu w Tatry, odwiedziliśmy trzy doliny: Jaworową, Furkitną oraz Kieżmarską. Po zejściu z Doliny Furkitnej szybko przemieściliśmy się do Doliny Kieżmarskiej i jeszcze tego samego wieczoru — już na nartach — dotarliśmy do schroniska, gdzie tradycyjnie zakończyliśmy dzień Kofolą. Następnego ranka ruszyliśmy pod ścianę Złotej Baszty. Podejście było krótkie i w panujących warunkach zajęło nam około 30 minut. Ślady były już dobrze wydeptane przez zespoły działające na drodze Stanisławskiego.

Start Hrany Weberovky znajduje się około 15 m w prawo od Stanisławskiego, klasyka doliny. Przy początku drogi znajduje się spit z maillonem.

Hrana Weberovky topo

Przebieg drogi

Wyciąg 1 
Start charakterystyczną rampą, następnie przejście do trawiastego zacięcia przy kolejnych spitach z akcji ratunkowej. Po około 40 m osiągamy stanowisko z haków i spita.

Wyciąg 2
Początkowo w prawo, następnie ucieczka w lewo do zacięcia. Dalej w górę lub lekko w prawo do kolejnego zacięcia przez kruche, zaklinowane kamienie — w tym miejscu teren wyraźnie się pionuje po czym znów robi się trawiasty i połogi . Stanowisko z trzech haków i pętli.

Wyciąg 3
Trawiastym zacięciem w prawo wychodzimy na łatwiejszy teren o trudnościach 2–3. Stanowisko zakładamy pod spiętrzeniem skalnym.

Wyciąg 4
Wspinamy się diagonalnie w prawo a następnie uciekamy do filara w lewo. Wspinaczka w lotnej asekuracji łatwym terenem (2–3).

Wyciąg 5
Na filarze, przy charakterystycznym zębie skalnym, znajduje się stanowisko z pętli i haka. Stąd czujny trawers w lewo za filar, a następnie terenem na wprost do kolejnego stanowiska.

Wyciąg 6
Na wprost płytami i zacięciem skalnym pod kolejne spiętrzenie. Po drodze mijamy kilka haków. Stanowisko budujemy na lewo od pętli wycofowej.

Wyciąg 7
Na wprost do góry i lekko w lewo, około 35 m. Stanowisko pod niewielkim zacięciem wyprowadzającym na wy płaszczenie pod wierzchołkiem Złotej Baszty.

Stąd łatwym terenem dochodzimy pod komin (stanowisko z dwóch haków i zielonego repa), który wyprowadza na wierzchołek.

Ostatni wyciąg
Kominkiem na wprost do siodełka, następnie w prawo — gdy teren na to pozwala — na szczyt Złotej Baszty.

Na wierzchołku meldujemy się tuż przed zmierzchem. Zejście możliwe jest Niemiecką Drabiną do schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim (w dobrych warunkach śniegowych) lub zjazdami linią Weberovky pod start drogi. My wybraliśmy wariant zjazdowy.

Sprzęt

Na drogę zabraliśmy standardowy zestaw do zimowego wspinania w Tatrach:

  • zestaw podstawowych mechaników od 0,3 d0 2
  • 3 mechaniko offsetowe w małych rozmiarach
  • zestaw kości offsetowych
  • 3 cienkie haki
  • 2 buldogi
  • 12 ekspresów w tym 6 górskich
  • 4 pętle 120cm
  • lina połówkowa 2×60

Zjazdy

Z siodełka pod wierzchołkiem, korzystając z pętli z liny, zjeżdżamy orograficznie w prawo do żlebu Weberovky. Następnie wykonujemy serię 5–6 zjazdów aż do podstawy ściany. Pierwsze dwa sprowadzają nas do głównej linii zjazdów. Mniej więcej w 2/3 długości drogi od dołu znajdują się gotowe stanowiska zjazdowe ze spitów.

Uwagi końcowe

Choć droga nie jest bardzo trudna technicznie, wymaga dobrej orientacji, sprawnego działania i szybkiego tempa. Górne wyciągi po zmroku mogą stać się wymagające i nieoczywiste. Warto wcześniej zapoznać się zarówno z przebiegiem zjazdów, jak i wariantem zejścia Niemiecką Drabiną.

Na zjazdy dobrze mieć dodatkowe haki oraz kawałek repa, szczególnie do zakładania pierwszych stanowisk — stare często bywają zasypane śniegiem w żlebie i trudne do odnalezienia. My zostawiliśmy stanowisko z haka i kości offsetowej.

Zapraszam na zimowy kurs taternicki.